Wrześniowa wyprawa rowerowa

Ahoj!

Mój wrześniowy urlop spędziłam w Polsce na rowerze. Byłam w okolicy Sierakowa i Zielonej Góry. Uwielbiam wycieczki rowerowe i jestem bardzo zadowolona, że miałam okazję pojeździć i spędzić tydzień na łonie natury. jednak musze przyznać, że dla tekich ludzi jak ja, te tereny nie są idealne.


Kocham jeziora i próbowałam dostać się nad każde z napotkanych. Jednak często nie było ścieżki rowerowej prowadzącej nad jezioro. Kilka razy musieliśmy prowadzić rowery, bo po leśnej ścieżce nie dało się jechać, raz weszliśmy przez przypadek na czerwony szlak i szczerze mówiąc wpakowaliśmy się w pułapkę. Kilka razy przenosiliśmy rowery przez powalone drzewa i kładkę nad strumykiem, a po dwóch godzinach zmagania się z przeszkodami, okazało się, że czeka nas jeszcze przynajmniej dwa razy taka odległość do przejścia. Nasze rowery trekkingowe ledwo dawały radę w gęstwinie.  Jednak natrafiliśmy na znak, że przejście dalej jest niemożliwe, ponieważ na ścieżce leży jeszcze więcej powalonych drzew. Na szczęście leśniczy wyznaczyli nową ścieżkę i w ten sposób wydostaliśmy się z lasu.


To był ostatni dzień wyprawy i po tym wydarzeniu, nie wjeżdżaliśmy już w żadną ścieżkę leśną. Zdaje się, że polskie lasy i jeziora przeznaczone są bardziej dla plażowiczów i spacerowiczów niż dla rowerzystów. Mimo, że widoki bardzo mi się podobały i momentami czułam się jak w jakieś dżungli, to mam nadzieję, że następnym razem natrafię na jakieś pojezierze ze ścieżkami rowerowymi.


Ogólnie jestem bardzo zadowolona z urlopu i teraz spokojnie mogę zapaść w sen zimowy ; ) hehe


Przesyłam kilka zdjęć:










Jak Wy spędziliście wrzesień?

Pozdrawiam,
Marzena

Komentarze

  1. Niestety tak wygląda sporo "szlaków" w naszym kraju. Ale ma to swoje plusy, bo nad takim słabo dostepnym jeziorem nikogo nie będzie oprócz nas. a ta droga ze zdjęcia wygląda dziko i rzeczywiście można poczuc sie jak w dżungli!

    Marcin m

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację. Ma to swoje plusy i nie przeczę. Jednak chyba następnym razem wybiorę się w te tereny bez roweru. Na wyprawę rowerową muszę poszukać czegoś stworzonego do tego celu. Wiem, że w Niemczech jest dużo takich możliwości, ale fajnie byłoby też odwiedzać przy okazji Polskę. ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Rowerem zawsze fajnie jeździć. W Polsce coraz więcej szlaków rowerowych, ale odnoszę wrażenie, że w niektórych miejscach ludzie, którzy się zajmują projektowaniem ścieżek rowerowych, nigdy nie jeździli rowerem.

    Zapraszam na mojego bloga, gdzie przeczytasz o moich wyprawach (tych, co zdążyłem umieścić).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację. Mi bardzo brakuje ścieżek wokół jezior. Pojezierza w województwie lubuskim i wielkopolskim mogłyby być bardziej przystosowane do jazdy rowerowej. Już nie chodzi o luksusy, ale nawet nie ma tam zadbanych ścieżek leśnych. Szkoda. Dziwi mnie, że w Polsce jest tyle pięknych terenów, po których ludzie nie mogą jeździć rowerami. Oczywiście, mogę jeździć po innych krajach, ale dlaczego nie mogę w Polsce? Gdyby tereny na zachodzie były bardziej przystosowane do jazdy rowerem i rozreklamowane, na pewno byłoby tam więcej turystów z Niemiec. W Polsce jest taniej. Tańsze noclegi i jedzenie w restauracjach. Dlatego opłaca się przejechac do Polski. W hotelach ludzie mówią po angielsku, w restauracjach także. Problemem jest brak wykorzystania tego, co mamy w Polsce. Pięknej natury. Nie pojadę na urlop, żeby siedzieć nad jeziorem i pić piwo. Chcę jeździć na rowerze lub chociaż spacerować. Niestety w wielu przypadkach ścieżki były nieprzystosowane nawet do wypraw pieszych. Zarośnięte, rozkopane przez koła samochodów, pełno błota, mało drogowskazów... szkoda.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty