Maseczka spirulinowa dla cery trądzikowej
Hej,
jakiś czas temu zakupiłam spirulinę i muszę powiedzieć, że jej pozytywne działanie na skórę mnie zaskoczyło. Mimo, że na co dzień nie mam problemu z wypryskami, zdarzają mi się takie okresy, np na wyjazdach, gdy śpię gdzieś na dziko i nie mam możliwości właściwej pielęgnacji cery. Po takich epizodach super sprawdziła się u mnie maseczka, w której skład wchodzi spirulina. Jednak składnikami, które podkręcają jej efekt jest olej neem oraz olejki eteryczne: z drzewa herbacianego oraz z dziurawca. Olejki eteryczne mają na celu nie tylko zwalczyć trądzik, ale także zniwelować dość intensywny zapach spiruliny. W mojej wersji zmieszałam spirulinę z zieloną glinką, aby nadać maseczce bardziej stabilną konsystencję.
Na zdjęciu znajdują się produkty, które wymieniłam powyżej:
Jako ciekawostkę dodam, że olejek z dziurawca kupiłam będąc na wakacjach w Chorwacji : ) Jest to produkt pochodzący z tamtego regionu. Jeśli macie problem z zakupem olejku z dziurawca, użyjcie tylko z drzewa herbacianego.
Przepis na maseczkę:
Ta maseczka to nie tylko doskonały sposób na piękniejszą cerę, ale sposób na poczucie się jak po zabiegu spa. Przynajmniej ja się tak czuję .^^ Aby utrzymywać skórę w dobrym stanie, polecam używać tą maseczkę około 2 razy w tygodniu (jeśli nie stosujecie żadnych innych maseczek), w innym przypadku raz na tydzień wystarczy).
Po nałożeniu maseczki uważajcie, żeby nie przestraszyć domowników xD
Pozdrawiam !
jakiś czas temu zakupiłam spirulinę i muszę powiedzieć, że jej pozytywne działanie na skórę mnie zaskoczyło. Mimo, że na co dzień nie mam problemu z wypryskami, zdarzają mi się takie okresy, np na wyjazdach, gdy śpię gdzieś na dziko i nie mam możliwości właściwej pielęgnacji cery. Po takich epizodach super sprawdziła się u mnie maseczka, w której skład wchodzi spirulina. Jednak składnikami, które podkręcają jej efekt jest olej neem oraz olejki eteryczne: z drzewa herbacianego oraz z dziurawca. Olejki eteryczne mają na celu nie tylko zwalczyć trądzik, ale także zniwelować dość intensywny zapach spiruliny. W mojej wersji zmieszałam spirulinę z zieloną glinką, aby nadać maseczce bardziej stabilną konsystencję.
Na zdjęciu znajdują się produkty, które wymieniłam powyżej:
Jako ciekawostkę dodam, że olejek z dziurawca kupiłam będąc na wakacjach w Chorwacji : ) Jest to produkt pochodzący z tamtego regionu. Jeśli macie problem z zakupem olejku z dziurawca, użyjcie tylko z drzewa herbacianego.
Przepis na maseczkę:
- łyżeczka spiruliny
- łyżeczka zielonej glinki
- 3 łyżeczki oleju neem
- 2-3 krople olejku herbacianego
- 2-3 krople olejku z dziurawca
Wszystko zmieszać do kremowej konsystencji, nałożyć na twarz (najlepiej za pomocą pędzelka), pozostawić na twarzy przez około 10 minut, a następnie zmyć używając żelu z dodatkiem peelingu. Polecam przygotować także ręczniki papierowe, które świetnie radzą sobie z usuwaniem pozostałości po maseczce. Odradzam używania do tego tradycjonalnego ręcznika, ponieważ spirulina pobrudzi go na zielono.
Ta maseczka to nie tylko doskonały sposób na piękniejszą cerę, ale sposób na poczucie się jak po zabiegu spa. Przynajmniej ja się tak czuję .^^ Aby utrzymywać skórę w dobrym stanie, polecam używać tą maseczkę około 2 razy w tygodniu (jeśli nie stosujecie żadnych innych maseczek), w innym przypadku raz na tydzień wystarczy).
Po nałożeniu maseczki uważajcie, żeby nie przestraszyć domowników xD
Pozdrawiam !


Komentarze
Prześlij komentarz