Wegański Weihnachtsmarkt

Hej!

Dzisiaj byłam na wegańskim Weihnachtsmarkt. Zrobiłam kilka zdjęć kiepskiej jakości, ale i tak jestem zadowolona, że w ogóle jakieś zrobiłam. Ogólnie mój aparat jest kiepski i chciałabym kupić nowy, ale póki co jeszcze się wstrzymam z zakupem.
Co do dzisiejszego dnia... zaraz po pracy poszłyśmy z koleżankami z pracy na ten Weihnachtsmarkt, a było to o tyle wygodne, że był zorganizowany bardzo blisko sklepu, w którym pracujemy. Znalazłam to wydarzenie jakiś czas temu na fb i w sumie sprawdzałam gdzie to się odbędzie. Dlatego zdziwiłam się, gdy dowiedziałam się, że nie będę musiała nigdzie dojechać. Co najlepsze, spotkałam tam przypadkowo! moją koleżankę, (przyjaciółkę mojego chłopaka) więc było wesoło. : )

Najpierw wstawię kilka zdjęć, żebyście wiedzieli jak to mniej więcej wyglądało.





Może na zdjęciach nie wygląda to jakoś spektakularnie i też nie było to jakieś duże wydarzenie. Ale miało swój klimat. Można było tam kupić wegańskie gotowe jedzenie np. słodycze (większość tego mamy u nas w sklepie), ubrania, własnoręcznie robioną biżuterię, ciepłe posiłki itp. Kupiłam sobie czekoladę, której jeszcze nie jadłam.



Ta czekolada jest po prostu PRZEPYSZNA. Moim zdaniem nie różni się jakoś od zwykłej czekolady mlecznej. Jest to czekolada ryżowa z orzechami. Myślę, że jak poczęstujecie nią kogoś i nie powiecie, że to czekolada ryżowa, ta osoba się nie zorientuje.
Przy okazji wstawię też zdjęcie czekolady tej samej marki, ale bez orzechów. Smakuje tak samo obłędnie. W końcu ponownie znalazłam ją w DM i mam nadzieję, że będzie nadal dostępna.

Pyszna!

Na tym samym stoisku co czekoladę, kupiłam też prezent-książkę kucharską.


To będzie prezent dla osoby, która nie jest na diecie wegańskiej, ani nawet wegetariańskiej, ale kocha gotować i eksperymentować w kuchni-Mamy mojego chłopaka.

Wrzucam Wam też kilka zdjęć, jakie znajdują się w książce:




Moim zdaniem dania wyglądają pysznie. Oczywiście zapiszę sobie najciekawsze przepisy przed wręczeniem prezentu ; ).

Podam Wam jeszcze stronę tej firmy, której kupiłam książkę i czekoladę, na jakiej można zamówić różne wegańskie produkty.
www.rootsofcompassion.org  

Poza tym... jadłam tam zupę buraczaną. Miała dziwny posmak chrzanu i pomarańczy. Muszę przyznać, że jakoś szczególnie mi nie smakowała, ale doceniam fakt, że mogłam spróbować czegoś, czego na pewno sama bym nie ugotowała. Już od rana mam ochotę na barszcz, a że po zjedzeniu tej zupy buraczanej nie czułam się usatysfakcjonowana, dlatego ugotowałam w domu pyszny barszczyk. : ) W Niemczech większość osób mówi, że buraki smakują jak ziemia. Ja oczywiście ich za to krytykuję i nie zgadzam się absolutnie ; ). Uwielbiam buraczki i barszcz.

Dodam jeszcze, że ostatnio mam mega ochotę na różne orzechy i rodzynki w czekoladzie. Więc zakupiłam zapas : )


Dajcie znać czy interesują Was tego typu wpisy, pozdrawiam : )



Komentarze

Popularne posty