Mój rozkład posiłków
Hej.
Dziś napiszę o tym, jak dzielę posiłki w ciągu dnia od kiedy pracuję i co mniej więcej jem w okresie jesienno-zimowym, bo latem też trochę inaczej to u mnie wygląda. Generalnie jem intuicyjnie, ale jednak kilkoma zasadami się kieruję.Pracuję na dwie zmiany i w zależności od tego, na którą godzinę mam do pracy, tak jem. Moje posiłki są raczej dość podobnie rozłożone w ciągu dnia, więc mogę napisać jak mniej więcej to u mnie wygląda.
Gdy zaczynam pracę o 7 rano, wstaję o 5. Po wstaniu z łóżka piję herbatę ziołową lub owocową, która nawadnia mój organizm. Tutaj chcę od razu dodać, że nie warto na czczo pić kawy, ponieważ może się ona przyczyniać do powstawania wrzodów żołądka. Czarna, zielona i biała herbata pobudzają lekko organizm, ale niestety nie powodują nawodnienia organizmu, a to jest rano najważniejsze. Oczywiście polecam także picie rano wody, ja jednak w chłodniejsze poranki wolę się ogrzać herbatką ziołową. Dodatkowo zioła mają dobroczynne działanie na organizm i w ten sposób możemy polepszyć stan swojego zdrowia.
Przed wyjściem do pracy jem mój pierwszy posiłek. Zazwyczaj są to odgrzane resztki z kolacji lub coś, co przygotowałam sobie poprzedniego dnia. Ważne dla mnie jest to, żeby mój pierwszy posiłek nie składał się tylko ze słodkich składników. To znaczy, żeby nie były to tylko słodycze, owoc, płatki z mlekiem czy jakieś np. naleśniki z dżemem. Teoretycznie słodkie śniadania są ok i w weekendy czasem je jem, gdy mam na to ochotę. Jednak słodkie powoduje gwałtowny wyrzut, a potem spadek insuliny, przez co szybko jesteśmy głodni. Po około 2 godzinach jesteśmy bardziej głodni, niż jak nie zjedlibyśmy wcześniej nic. Przynajmniej ja tak mam i na to wskazuje teoria. Dlatego na śniadanie raczej wybieram dania z ziemniakami, warzywami, makaronem itd., po prostu takie posiłki typowo obiadowe lub jakieś pieczywo własnoręcznie upieczone z warzywami itp. Staram się jeść do syta, lecz rano nie jestem jakoś szczególnie głodna, więc nie jem jakoś dużo.
W pracy piję wodę i herbatę. Ale głównie wodę. Na przerwie jem jeden posiłek-zazwyczaj też warzywa z jakimś dodatkiem (nie słodkie, bo również zależy mi, żeby głód nie pojawił się tak szybko, ale kiedy mam ochotę to zjadam między posiłkami kawałek czekolady czy kawałki owoców). Jem po prostu coś małego, gdy mam taką ochotę.
Po powrocie do domu jem to, na co mam ochotę i co akurat mam. Zazwyczaj są to jakieś mniejsze przekąski, często jem wtedy owoce lub różne dania z dodatkiem owoców. Wieczorem jem kolację, która nie jest słodka. To ważne, bo gdy zjemy słodką kolację, następnego poranka będziemy niewyobrażalnie głodni.
Gdy zaczynam pracę około 13 lub 14, po obudzeniu piję zioła, jem małą przekąskę, a chwilę przed wyjściem do pracy (czyli tak półtorej godziny przed) jem śniadanie. Gdy mam rano wolne, nie lubię jeść od razu po przebudzeniu, nie mam takiej potrzeby. Ale gdy decyduję się wykonać trening (co ostatnio zdarza się rzadko), jem po przebudzeniu. Reszta posiłków wygląda tak samo. Posiłek na przerwie w pracy i później kolacja. Ale ta jest lekka, ponieważ wracam do domu po 21. Więc jem w drodze powrotnej jakąś przekąskę, a w domu lekką kolację, żeby nie chodzić spać z pełnym żołądkiem.
To tyle. Czyli podsumowując na główne posiłki jem dania typowo obiadowe lub jakieś pieczywo z sałatką itp., a pomiędzy posiłkami jem owoce, słodycze i takie bardziej słodkie przekąski. Często robię długie przerwy między posiłkami i wtedy nie jem nic. Przerwy od jedzenia i odczuwanie głodu też są ważne dla zdrowia. Poza tym gdy jest się głodnym, posiłek bardziej smakuje ; ).
Dziś napiszę o tym, jak dzielę posiłki w ciągu dnia od kiedy pracuję i co mniej więcej jem w okresie jesienno-zimowym, bo latem też trochę inaczej to u mnie wygląda. Generalnie jem intuicyjnie, ale jednak kilkoma zasadami się kieruję.Pracuję na dwie zmiany i w zależności od tego, na którą godzinę mam do pracy, tak jem. Moje posiłki są raczej dość podobnie rozłożone w ciągu dnia, więc mogę napisać jak mniej więcej to u mnie wygląda.
Gdy zaczynam pracę o 7 rano, wstaję o 5. Po wstaniu z łóżka piję herbatę ziołową lub owocową, która nawadnia mój organizm. Tutaj chcę od razu dodać, że nie warto na czczo pić kawy, ponieważ może się ona przyczyniać do powstawania wrzodów żołądka. Czarna, zielona i biała herbata pobudzają lekko organizm, ale niestety nie powodują nawodnienia organizmu, a to jest rano najważniejsze. Oczywiście polecam także picie rano wody, ja jednak w chłodniejsze poranki wolę się ogrzać herbatką ziołową. Dodatkowo zioła mają dobroczynne działanie na organizm i w ten sposób możemy polepszyć stan swojego zdrowia.
Przed wyjściem do pracy jem mój pierwszy posiłek. Zazwyczaj są to odgrzane resztki z kolacji lub coś, co przygotowałam sobie poprzedniego dnia. Ważne dla mnie jest to, żeby mój pierwszy posiłek nie składał się tylko ze słodkich składników. To znaczy, żeby nie były to tylko słodycze, owoc, płatki z mlekiem czy jakieś np. naleśniki z dżemem. Teoretycznie słodkie śniadania są ok i w weekendy czasem je jem, gdy mam na to ochotę. Jednak słodkie powoduje gwałtowny wyrzut, a potem spadek insuliny, przez co szybko jesteśmy głodni. Po około 2 godzinach jesteśmy bardziej głodni, niż jak nie zjedlibyśmy wcześniej nic. Przynajmniej ja tak mam i na to wskazuje teoria. Dlatego na śniadanie raczej wybieram dania z ziemniakami, warzywami, makaronem itd., po prostu takie posiłki typowo obiadowe lub jakieś pieczywo własnoręcznie upieczone z warzywami itp. Staram się jeść do syta, lecz rano nie jestem jakoś szczególnie głodna, więc nie jem jakoś dużo.
W pracy piję wodę i herbatę. Ale głównie wodę. Na przerwie jem jeden posiłek-zazwyczaj też warzywa z jakimś dodatkiem (nie słodkie, bo również zależy mi, żeby głód nie pojawił się tak szybko, ale kiedy mam ochotę to zjadam między posiłkami kawałek czekolady czy kawałki owoców). Jem po prostu coś małego, gdy mam taką ochotę.
Po powrocie do domu jem to, na co mam ochotę i co akurat mam. Zazwyczaj są to jakieś mniejsze przekąski, często jem wtedy owoce lub różne dania z dodatkiem owoców. Wieczorem jem kolację, która nie jest słodka. To ważne, bo gdy zjemy słodką kolację, następnego poranka będziemy niewyobrażalnie głodni.
Gdy zaczynam pracę około 13 lub 14, po obudzeniu piję zioła, jem małą przekąskę, a chwilę przed wyjściem do pracy (czyli tak półtorej godziny przed) jem śniadanie. Gdy mam rano wolne, nie lubię jeść od razu po przebudzeniu, nie mam takiej potrzeby. Ale gdy decyduję się wykonać trening (co ostatnio zdarza się rzadko), jem po przebudzeniu. Reszta posiłków wygląda tak samo. Posiłek na przerwie w pracy i później kolacja. Ale ta jest lekka, ponieważ wracam do domu po 21. Więc jem w drodze powrotnej jakąś przekąskę, a w domu lekką kolację, żeby nie chodzić spać z pełnym żołądkiem.
To tyle. Czyli podsumowując na główne posiłki jem dania typowo obiadowe lub jakieś pieczywo z sałatką itp., a pomiędzy posiłkami jem owoce, słodycze i takie bardziej słodkie przekąski. Często robię długie przerwy między posiłkami i wtedy nie jem nic. Przerwy od jedzenia i odczuwanie głodu też są ważne dla zdrowia. Poza tym gdy jest się głodnym, posiłek bardziej smakuje ; ).


Komentarze
Prześlij komentarz