Jak być bardziej efektywnym?

Witam Was kochani!

To mój pierwszy post na nowym blogu. Siedzę sama w domu, na dworze zimno. Dzisiaj prawie cały dzień padało i czuję się ospała. Nawet moje świnki morskie są dziś senne i cały czas leżą lub śpią ; ). W tak leniwy dzień chciałabym paradoksalnie poruszyć temat-co zrobić, jeśli staramy się w życiu, ciężko pracujemy, ale czujemy, że to, co robimy jest dla nas męczarnią i potrzebujemy motywacji, żeby to robić.

Kiedyś planowałam sobie dni, próbowałam zmuszać się do wykonywania wszystkiego, co stoi na liście. Gdy bardzo się starałam, nawet mi wychodziło. Często stawiałam sobie zadania, żeby tylko czuć, że coś robię, że dążę do celu. Celu, który często nie do końca był moim prawdziwym pragnieniem. Czułam, że się męczę. Że czekam tylko kiedy to się skończy. To było do końca takie życie, jakim chcę żyć.

 Stawiałam sobie zadania na zasadzie: teraz będę ćwiczyć przez godzinę (nie zważając czy moje ciało ma na to ochotę i czy w ogóle lubię dany sport) lub uczyć się przez 4 godziny. W trakcie czasu na naukę, dużo czasu poświęcałam na inne zajęcia i wychodziło na to, że ta nauka była bardzo nieefektywna. Gdy uświadomimy sobie, że na czymś nam bardzo zależy i będzie to szczera chęć, takie sytuacje rzadko będą miały miejsce. Bo zrobimy wszystko, żeby żyć takim życiem, jakiego pragniemy.

Teraz staram się robić to, co lubię lub na czym mi zależy. A jeśli czegoś nie chcę, nie potrzebuję, nie robię tego. Przykłady:
chcę byś zdrowa-staram się jeść dużo naturalnych produktów, chcę być szczupła-ruszam się, chcę być punktualna-wychodzę wcześniej z domu. Nie da się schudnąć myśląc, że "ja lubię takie kobiety, które mają krągłości, podoba mi się moja sylwetka i ta nadwaga mi nie przeszkadza". Tak, może Ci się podobać, ale dlaczego w takim razie się odchudzasz? Uświadom sobie: Tak, chcę schudnąć, zależy mi na tym, chcę być szczupła.



Więc moim zdaniem kluczem jest robienie tego... może nie zawsze tego, co uwielbiam. Ale tego, co chcę. Jeśli jesteśmy przekonani, że czegoś chcemy, wystarczy sobie to uświadomić. Najlepiej zapisać. Wtedy nasz mózg czy podświadomość zrobi wszystko, żeby ten cel osiągnąć. My sami jakimś cudem będziemy wiedziać jak to zrobić. Będziemy mieć ochotę na robienie czegoś, co nas do tego celu doprowadzi.

Jeśli np. jesteś na studiach i nie masz ochoty się uczyć, nie idzie Ci... albo pracujesz gdzieś i modlisz się, żeby ten dzień już się skończył... To prawdopodobnie po prostu tego nie chcesz. Albo nie uświadomiłeś sobie, dlaczego Ci na tym zależy. Dlatego Ci nie wychodzi. Uwiadom sobie czego pragniesz, a będzie Ci wychodzić, bo po prostu zacznie Ci zależeć. Będziesz wiedzieć w jakim kierunku iść.

Jeśli chcesz wykonywać dany zawód, schudnąć, dostać się na doktorat lub znaleźć swoją bratnią duszę... uświadom to siebie, zapisz. A wtedy wszystko co będziesz wykonywać, będziesz robić chętnie i bez ociągania. Nie będziesz musiała wyznaczać sobie ile czasu chcesz na to poświęcić. Będziesz robić tyle, ile chcesz. Tyle, jak bardzo Ci na tym zależy i jak bardzo lubisz to, co robisz. Łatwiej będzie Ci wykonywać zaplanowane czynności.


Czyli podsumowując. Regularnie wypisuj sobie to, czego aktualnie pragniesz, aby uświadomić sobie, co jest dla Ciebie ważne i tym samym ułatwić dążenie do celu.

Pozdrawiam,

Marzena

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty